Co tanie to drogie!

Co tanie to drogie! W polskim myśleniu o wszystkim od lat obowiązuje zupełnie tak jak w prawie przetargowym kryterium najniższej ceny. Co się w Polsce najlepiej sprzedaje? Ładne, tanie barachło. Patrząc tylko na jak najniższą cenę i uważając że zrobiliśmy znakomity interes jesteśmy nie tyle gospodarnymi spryciarzami co naiwnymi idiotami.

Za tanie rzeczy płacimy zdrowiem, czasami nowotworami.

Co tanie to drogie, niska cena może nas bardzo, ale to bardzo dużo kosztować. Czemu bielizna termoaktywna niewiadomego pochodzenia jest taka tania, a ta markowych firm taka droga? Chociażby dlatego że ta tania truje nas metalami ciężkimi w tym arsenem. Sporo tego w koszulkach dla dzieci z numerami ulubionych klubów piłkarskich i zawodników. Tych tanich. A naczynia plastikowe? To samo. Polietyleny wysokiej jakości obojętne dla jedzenia mają swoją cenę. Tanie kubki i naczynia zawierające BPA ( bisfenol). A okulary przeciwsłoneczne te tanie? Nie mają filtrów UVA ani UVB, chociaż są przyciemniane. Oko jest oszukiwane że jest ciemniej i rozszerza źrenicę, a wtedy przez brak filtrów dostaje przez rozszerzoną źrenicę ogromną dawkę szkodliwego promieniowania. A buty? Tanie buty to niewygoda, kiepskie oddychanie, czasami haluksy i wady postawy. Ogromna większość sprzętów renomowanych marek jest stworzonych z przebadanych, bezpiecznych komponentów. Z tych bezpiecznych komponentów mają powstać bezpieczne produkty które nie będą nas truć, uszkadzać ani deformować. I w tym jest kawałek wysokiej ceny.

Co tanie to drogie: Badania, design, ergonomia

Kolejny kawałek ceny to zaplecze badawcze. Markowe produkty to przede wszystkim rzeczy które nas nie trują anie nie deformują. Tylko tego nie czujemy. Czujemy natomiast komfort. W markowych, droższych produktach możemy robić to co lubimy tylko sprawniej, szybciej, lżej i bez odczuwalnego bólu. Obcierające buty, niewygodny plecak czy niekomfortowe ubranie zamienią w koszmar każdy urlop, a często długo potem będziemy dochodzić do siebie. Markowe produkty oferują nam ochronę przed deszczem, wiatrem, odmrożeniami i całą inną gamą zagrożeń. Całe zaplecze specjalistów od anatomii i fizjologii męczy się, aby produkt w sklepie zapewniał komfort. Komfort i bezpieczeństwo.

Cena bezpieczeństwa

Tani namiot na letnim biwaku zniszczony ulewną burzą to koszt mokrej szmaty na twarzy, najwyżej przeziębienia. Namiot który nie wytrzyma na długiej wyprawie czy ekspedycji pod naporem śniegu czy wiatru oznaczać może śmierć. Cena jaką płacimy za klasę sprzętu z którego korzystamy, jest adekwatna do ryzyka i zagrożeń przed którym ten sprzęt nas chroni. Kiepski namiot na letnim urlopie w Polsce to trochę nieprzyjemności i dyskomfort, ale rzadko zagrożenie życia. Im dalej jedziemy od cywilizacji i im trudniejszy cel chcemy osiągnąć tym bardziej kiepski, zawodny sprzęt może nas więcej kosztować. Czasami wiele miesięcy przygotowań i poświęconego czasu wraz z ogromnymi wydatkami finansowymi jest przekreślone przez sprzęt który zawiódł. Palnik do gotowania, filtr do wody, garnek do gotowania w którym przepali się dno, te wszystkie prozaiczne z pozoru przedmioty, kiedy zawiodą sprawiają że cała ekspedycja legnie w gruzach. Zawodny sprzęt może nas zatem kosztować tyle co całą wyprawa, ale czasami może nas kosztować odmrożone palce lub nawet utratę życia.

Rzeczywista cena

Rzeczywista cena to nie jest ta cena którą widać na metce. Rzeczywista cena to cena na metce podzielona przez ilość lat którą będzie nam służył produkt. Jak to działa ? Np. kupujemy buty trekkingowe renomowanej marki za 1000 zł które będą nam służyły przez 10 lat. Rzeczywisty koszt tych butów to 100 zł/ rok. Jeżeli kupimy tanie buty w markecie za 200 zł i one rozlecą się za pół roku to 200 zł/ 0,5 roku daje nam 400 zł/ rok. Musimy przecież kupić kolejne buty za 200 zł żeby przetrwały rok. Co tanie to drogie, a na tym prostym przykładzie widać, że najtańsze są te rzeczy które długo nam służą, a te które mają najniższą cenę, ale błyskawicznie się rozlatują są w rzeczywistości bardzo drogie.

Jak kupować i ile warto zapłacić?

Kiedy już wiemy że należy szukać produktów porządnie wykonanych które będą nam długo służyły, bo to one są najtańsze w następnym kroku należy sobie odpowiedzieć na dwa pytania: ile dni w roku będzie mi ten sprzęt służył oraz jak dużo w sensie bezpieczeństwa będzie od niego zależało? Jeżeli od sprzętu ma zależeć nasze życie i bezpieczeństwo to warto zapłacić więcej. Jeżeli sprzętu będziemy używali bardzo często to też warto zapłacić więcej. Natomiast jeżeli od sprzętu w sensie bezpieczeństwa niewiele zależy, albo będziemy go używać sporadycznie, to nie ma sensu kupować najdroższych produktów. Wystarczająco dobre będą już te które sobie poradzą w danych sytuacjach.

To może jakiś przykład. Szukamy małego plecaczka na jednodniowe górskie wycieczki. Będziemy z niego korzystać w górach, ale nie daleko od cywilizacji. Od tego plecaczka nie zależy nasze bezpieczeństwo więc możemy kupić coś porządnego ale to nie musi być najdroższy plecak w sklepie. Ale jeżeli z tego plecaczka będziemy również korzystać na co dzień, chodząc na uczelnię czy do pracy warto kupić ten droższy, bo będziemy go ciorać codziennie w słońcu i deszczu. W sumie wyjdą tego tysiące godzin użytkowania i tu już nie warto oszczędzać tylko kupić coś najmocniejszego.

Co tanie to drogie: Gwarancja i serwis

Kupując porządne rzeczy warto sprawdzić jak długo działa gwarancja lub rękojmia. Obecnie w Unii Europejskiej gwarancja 24 miesięcy to standard. Renomowane firmy nie będą nam oferowały niczego z gwarancją krótszą niż rok. Przy produktach wysokiej jakości dużo ważniejszy niż gwarancja jest serwis pogwarancyjny. Serwis pogwarancyjny renomowanej marki oznacza że nawet jak coś nam się zepsuje czy zużyje wiele lat po wygaśnięciu gwarancji nie zostaniemy bezradni z ukochanym produktem. Możemy liczyć na wymianę elementu czy zużytej części, nawet jeżeli sprzęt który mamy jest od dawna nie produkowany. To wspaniały przywilej drogich, dobrych rzeczy.

Wymiana dóbr i odzyskiwanie środków

Porządne rzeczy mniej się zużywają, dłużej nam służą i co najważniejsze zupełnie inaczej tracą na wartości jak rzeczy tanie. Tanie rzeczy szybko się niszczą i nie sposób ich sprzedać ani wymienić. Dobre jakościowo sprzęty możemy użytkować przez długi czas albo z niewielką stratą sprzedać a odzyskane pieniądze zainwestować w coś innego. To bardzo ekologiczne i oszczędne podejście bo przedmiot który nam służy przez lata może posłużyć kolejnym właścicielom. Chyba najlepszym przykładem są tu dobrej jakości ubranka i sprzęty dla dzieci z których pociechy szybko wyrastają. Wtedy wystarczy je wyprać i odsprzedać a odzyskane środki zainwestować w coś innego.

Drogie jest ekologiczne

Drogie, porządne trwałe produkty zawsze są ekologiczne. Jeżeli są trwałe i służą długo różnym właścicielom to wywołują mniejsze oddziaływanie na środowisko niż jednorazówki. To trochę jak mocna torba na zakupy w porównaniu z setkami jednorazowych foliówek. Nawet do wyprodukowania czegoś tak nieskomplikowanego jak bawełniany t-shirta potrzeba setek litrów wody, bo bawełnę trzeba intensywnie podlewać. Następnie proces produkcji również wymaga wody. A to tylko prosty t-shirt z naturalnego materiału. A ile trzeba wody i energii, procesów chemicznych żeby wyprodukować buty trekkingowe? Guma, podeszwy to wszystko powstaje z ropy którą trzeba wydobyć, transprtować i przetwarzać w rafineriach a dalej zakładach gumowych. A to tylko początek. Dalej potrzebne są materiały, skóra, łączenie tego wszystkiego, mnóstwo energii elektrycznej i pracy ludzi. Każdy trwały produkt zmniejsza nasze oddziaływanie na środowisko i sprawia że zostaje więcej zasobów dla tych którzy przyjdą po nas. To znacznie ważniejsze niż pozorne oszczędności i inne pro ekologiczne działania.

Nasza troska wpływa na cenę

Dla markowego produktu który ma nam służyć przez wiele lat ważne jest jak będziemy go traktować. Przede wszystkim ważne jest abyśmy używali sprzętu zgodnie z przeznaczeniem. Super lekki plecaczek o małym gabarycie nie jest odpowiedni do przenoszenia kilkunastu kilogramów szpeju wspinaczkowego czy butli z wodą, a zamszowe buty bez membrany nie służą do wędrówek w pośniegowym błocie. Najważniejsze jednak jest to czy my sami dbamy o nasz sprzęt po zakończeniu aktywności. Czy to namiot, plecak czy buty zawsze pierwszą rzeczą po przyjeździe do domu powinno być czyszczenie i konserwacja. Rzeczy zostawione brudne i wilgotne będą się po prostu niszczyć i butwieć a grzyby i inne organizmy które tam powstaną na pewno nie są zdrowe. Wyczyścić, zakonserwować i wysuszyć. Te trzy rzeczy pozwolą na wydłużenie życia produktów a przez to na zmniejszenie jeszcze bardziej “ceny rzeczywistej’. Tak to jest, co tanie to drogie!

Rafał Król
sierpień 2018