Survival po mojemu

Ogółowi ludzi survival kojarzy się z bieganiem po lesie w ubraniu w kolorach maskujących, jedzeniem larw mrówek i pędraków, budową „Rambo”- pułapek. Jeżeli szukasz takiego survivalu, możesz nie czytać dalej, nie znajdziesz tu nic dla siebie.

Survival – to nie tylko, jak sugeruje jego angielskie znaczenie, umiejętność przetrwania – to umiejętność poradzenia sobie w każdej sytuacji, a dzięki zdobytej wiedzy, umiejętnościom i rozumowi – sztuka przekształcenia przyrody, która nas otacza w potrzebny dla nas sposób.

Od czasu kiedy powstał nasz gatunek nie jesteśmy w stanie przetrwać na łonie przyrody. Tam gdzie zwierzęta potrafią polować używając kłów i pazurów, stosując wymyślne techniki kamuflażu i ucieczki, aby wywieść w pole naturalnych przeciwników i zdobyć pożywienie – my, ludzie jesteśmy bezradni.

Nie mamy ani futer chroniących nas przed zimnem ani kłów i pazurów które posłużą nam do obrony. Nie mamy też zmysłu orientacji w terenie ani co gorsza instynktu samozachowawczego. Ten instynkt jest genetycznie dziedziczoną mądrością dzięki której zwierzęta "wiedzą" wszystko co muszą aby przetrwać i niczego nie muszą się uczyć.

Jesteśmy więc zupełnie nieprzystosowani do radzenia sobie w naturalnym środowisku. Posiadamy za to rozum, i to dzięki niemu możemy przeżyć. Choć nie jesteśmy przystosowani do środowiska, to dzięki rozumowi jesteśmy jedynym gatunkiem który może przekształcać środowisko tak jak jak chce. To rozum pozwala nam na stosowanie zastępczych kłów ( noże) i futer ( odzież ).

Nie musimy być przystosowani do środowiska – możemy przystosować środowisko, a skoro tak, survival decydujący o naszym przeżyciu to umiejętność podejmowania właściwych decyzji, ważenia ryzyka i oceny zagrożeń, oraz zdobycie wiedzy o sobie i środowisku z którym musimy się zmierzyć.

Na potrzeby Wyższej szkoły Zawodowej w Legnicy (kierunek turystyka ) stworzyłem w 2004 roku pierwszy w Polsce kurs dla instruktorów survivalu.